TECHNIKA UWALNIANIA Hawkinsa

3

Grudzień 5, 2015 - autor: lilithline

Pierwsza książka Hawkinsa, czyli „Letting go: The Pathway of Surrender” – doczekała się wydania jako… ostatnia. Bo nie od dziś wiadomo, że geniusz wyprzedza swoją epokę i musi się jej ze swoich dzieł tłumaczyć. Czy musi? Jeśli pisze dla ludzi i chce być zrozumiany – tak. Z czym znany psychiatra i nauczyciel duchowy, szczęśliwie nie miał problemu.

Publikacyjne meandry tej książki zdradziło mi Virgo – wydawca polskich tłumaczeń Hawkinsa, które krok za krokiem prowadzą do prostej i potężnej „Techniki Uwalniania”. Jej proces rozpoczyna się samoczynnie…

O WPROWADZENIU i TŁUMACZENIU

Rzadko jestem zwolenniczką lektury „od deski do deski”. Często od razu skaczę na głęboką wodę rozdziałów końcowych – szukam konkluzji i nie mam cierpliwości do odwydawniczych i odautorskich wprowadzeń.

A jednak Wprowadzenie (i tłumaczenie oraz redakcja – autorstwa Anny Rutkowskiej i Anny Wawrzyckiej) książki „TECHNIKI UWALNIANIA. Podręcznik Rozwoju Świadomości” zachwyciło mnie zarówno stylem, jak i koncepcją. Poczułam się „złapana” i wiedziałam, że ta lektura będzie dokładna i znacząca. Że nie będę chciała uciekać, bo większość moich ucieczkowych zachowań autor przyszpilił na wstępie, włączając mnie do grona czytelników wiecznie poszukujących.

„Medytujesz, intonujesz mantrę, pijesz zieloną herbatę (…) Jesteś ześrodkowany, uczysz się NLP, próbujesz samorealizacji, ćwiczysz wizualizację, studiujesz psychologię, dołączasz do grupy psychoanalizy jungowskiej (…) ćwiczysz jogę, taniec, kickboxing, przechodzisz kol0noterapię, dietę i uprawiasz aerobik, wisisz do góry nogami…” Co jeszcze?  – jeszcze 3 strony tej fantastycznej wyliczanki (do doczytania na stronie Virgo), bo autor wie, że: „Intuicyjnie wyczuwamy, że gdzieś tam jest ostateczna odpowiedź”.

DLACZEGO NIE MOŻEMY ZNALEŹĆ ODPOWIEDZI? I INNE PRZYDATNE PYTANIA

Bo rozwiązania nie ma na zewnątrz. Bo jesteśmy ślepi na to, co oczywiste – zauważa Hawkins – „Nawet jeśli, to co robimy działa, ego bardzo szybko wkracza do akcji i zostajamy schwytani w pułapkę dumy i samozadowolenia myśląc, że już na wszystko znamy odpowiedź”.

Hawkins stawia pytania i opisuje sytuacje (bez misjonowania!), w których możemy się przejrzeć. Z humorem wkłada do naszych ust modlitwę:

O Panie, ocal nas przed tymi, którzy znają odpowiedź! Ocal nas przed tymi, którzy mają rację! I ocal nas przed tymi, którzy uszczęśliwiają innych! ”

O CZYM JEST TA KSIĄŻKA?

„Mówi o prostej metodzie, dzięki której osiąga się bardzo klarowne zrozumienie i przekracza pojawiające się po drodze problemy (…) Technika Uwalniania działa u cyników, pragmatyków, osób religijnych i ateistów (…)”.

Spróbujesz?

„Ponieważ mechanizm uwalniania jest twój, nikt nie może cię go pozbawić. Tym samym chroni to przed rozczarowaniem”.

POZA OPOREM: ŁATWO I PRZYJEMNIE – CO RAZ LEPIEJ I LEPIEJ

Zdaniem Hawkinsa to, co opisuje, jest: łatwe, przyjemne i nie wymaga wysiłku. Tam, skąd pisze, ma rację. Opór, który się pojawia – jest mój. Inspiracja pomieszana z niedowierzaniem – podobnie.

„Proces uwalniania rozpoczyna się samoczynnie, ponieważ w naturze umysłu jest poszukiwanie ulgi od bólu i cierpienia oraz dążenie do szczęścia”.

NA POCZĄTKU BYŁA TECHNIKA UWALNIANIA

Pierwsza książka Hawkinsa, czyli „Letting go: The Pathway of Surrender” – doczekała się wydania jako… ostatnia – w 2001 r (wersja polska: „TECHNIKA UWALNIANIA. Podręcznik rozwijania świadomości” – 2015 r.).

Na naszym rynku tom ten poprzedziły wydane przez Virgo: „SIŁA czy MOC. Ukryte determinanty ludzkiego zachowania” (2010), „PRZEKRACZANIE POZIOMÓW ŚWIADOMOŚCI” (2012) – o których pisałam już analizując poziomy od Strachu do Ochoty, „PRZYWRACANIE ZDROWIA” (2012) oraz „OKO W OKO Z JAŹNIĄ” (2015).

Bibliografia,

David R. Hawkins, „TECHNIKA UWALNIANIA. Podręcznik rozwijania świadomości”, przeł. Anna Rutkowska, Virgo 2015.

Advertisements

3 thoughts on “TECHNIKA UWALNIANIA Hawkinsa

  1. MarekTurysta pisze:

    Ostatnio co raz bardziej reklamujesz produkty… Mylę się?

    • lilithline pisze:

      O książkach Virgo piszę od dwóch lat – z niesłabnącym przekonaniem. Fakt, że książka to też produkt, tyle że dla mnie z trochę wyższej półki. Więc tak – reklamuję, udostępniam, inspiruję :) Dotarłeś już do którejś z tych książek? Warto.

      • MarekTurysta pisze:

        Chodziło mi o to, że co raz bardziej stajesz się coachem – konkretnie o ten artykuł chodzi – wcześniej mimo, że była to reklama, to jednak przekazywałaś jakąś myśl, a tutaj brak takiego czegoś. Nie wiem jak teraz bo mam spore zaległości w czytaniu :(

        pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

EVS w Gandii – blog

%d blogerów lubi to: